Jak przetrwać okres kolek?

//Jak przetrwać okres kolek?

Jak przetrwać okres kolek? Porady dla rodziców.

Nie ma co się oszukiwać. Jeśli Twoje dziecko jest „kolkowe” to czeka Cię od kilku do kilkunastu naprawdę ciężkich tygodni. Ten okres to ekstremalny wysiłek dla wydolności psychicznej oraz fizycznej. Można się na nie przygotować jedynie w stopniu minimalnym. Jest jednak sporo rzeczy, które możesz robić w trakcie trwania kolki, aby zdecydowanie lepiej znieść ten czas i nie zrujnować sobie resztek nerwów. Kluczem do przetrwania jest tu samokontrola. Bądź jak wytrawny strateg i świątynia zen w jednym!

Para w łóżku z dzieckiem

To prawda, że o samokontroli łatwiej jest mówić niż ją stosować w praktyce, gdy nadchodzą ciężkie chwile. Wszyscy przecież jesteśmy istotami emocjonalnymi. Dodatkowo w czasie deficytu energii i snu ulegamy emocjom jeszcze łatwiej.

No właśnie, sen… od niego zacznijmy.

1. Sen

Podstawą równowagi psychicznej jest dostateczna ilość snu. Nie zabrzmi to zbyt pokrzepiająco, ale w czasie pierwszych miesięcy życia dziecka możesz zapomnieć o tradycyjnym modelu aktywności 15-16 godzin aktywności w dzień na 8-9 godzin snu w nocy. Twój rytm dobowy będzie zdeterminowany przez rytm dobowy niemowlaka. Dziecko cierpiące na napady kolki niemowlęcej ma ten rytm jeszcze bardziej zaburzony. Podstawowa zasada jest więc taka, żeby spać kiedy tylko jest ku temu okazja. W ten sposób najszybciej będziesz się regenerować. Nawet jeśli mieszkanie jest nieposprzątane, kwiaty niepodlane, a śmieci niewyniesione to przede wszystkim łap sen. Naprawdę nic się nie stanie jeśli przez jakiś okres czasu pożyjesz w bałaganie. Rób tylko to co niezbędne i ułatwiające Ci codzienne funkcjonowanie. Pozostałe sprawunki wykonuj tylko wtedy jeśli czujesz się naprawdę wypoczęta. Podejście „jeszcze godzinkę dam radę popracować” może okazać się zgubne ponieważ może „wyczerpać Ci się bateria” dokładnie w momencie, w którym Twojemu dziecku zacznie się 2-3 godzinny napad kolkowych bóli.

2. System zmianowy

Jednym z podstawowych błędów młodych rodziców jest opiekowanie się dzieckiem podczas napadów płaczu we dwoje. Jest to zrozumiałe ze względu na chęć niesienia wzajemnego wsparcia. Tylko, że druga osoba w tym samym czasie naprawdę niewiele może pomóc, za to traci praktycznie tyle samo energii słysząc nieustanny płacz dziecka. Dlatego zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest rotowanie siłami. Kiedy Ty przez 2-3 godziny opiekujesz się dzieckiem to wyślij w tym czasie partnera gdzieś gdzie się wyciszy (na spacer, na rower, zdrzemnąć się do rodziców itd.). Tym sposobem wróci bardziej wypoczęty i bardziej efektywnie odciąży Cię po powrocie. Tak samo Ty rób sobie przynajmniej 1-2 godzinne wyjścia regeneracyjne w ciągu doby. I nie miej z tego powodu wyrzutów sumienia. W gruncie rzeczy robisz to dla dobra dziecka.

3. Pomoc rodziny

Kiedy jest naprawdę ciężko wtedy zwołuj babcie, dziadków, ciocie i koleżanki na pokład! Dla kogoś zajęcie się dzieckiem choćby przez przysłowiową godzinkę będzie prawdopodobnie niewielkim problemem, a Tobie może pomóc wrócić do równowagi, gdy osiągniesz punkt krytyczny. Powierzając swoje maleństwo w ręce odpowiedzialnej i doświadczonej osoby nie musisz się obawiać, że sobie nie poradzi. Odpoczniesz psychicznie i fizycznie. Przy kolkach każda dodatkowa godzina spokoju i relaksu może być naprawdę na wagę złota.

4. Odpoczywaj rozsądnie

Kiedy już wygospodarujesz trochę czasu na relaks, a nie potrzebujesz snu to znajdź sobie rozrywkę, która nie będzie Cię zbytnio angażować psychicznie ani fizycznie. Zapomnij więc o forsujących treningach z Chodakowską czy też rozwiązywaniu Sudoku na poziomie „Ekspert”. Do formy jeszcze zdążysz wrócić, a i intelekt mocno nie ucierpi bez codziennego dawania mu do pieca. Zamiast tego wybierz lekki film, błahą lekturę, spacer po parku lub zwyczajne leżenie w fotelu słuchając ulubionej muzyki. Wybierz to, co sprawia, że czujesz się dobrze, ale jednocześnie nie zjada Twoich zapasów energetycznych.

5. Dieta

Głód podnosi poziom stresu równie skutecznie jak niewyspanie. Dlatego najlepiej nie dopuszczaj, aby dawał Ci się we znaki. Dodatkowo musisz jeść regularnie i pożywnie, aby dostarczyć wszelkich niezbędnych składników pokarmowych swojemu maluszkowi.

6. Nastawienie psychiczne

Jest to jeden najtrudniejszych elementów do opanowania, ale czynnik kluczowy. Bądź świadoma, że bardzo ciężki okres, który przechodzisz jest tylko tymczasowy. Przeżyjesz niejeden kryzys, kiedy odechce Ci się po prostu wszystkiego. Ale tak hartuje się stal. Tak stajesz się prawdziwą mamą z krwi i kości. Tych momentów teraz nienawidzisz, ale kiedyś spojrzysz na nie inaczej… i dosłownie za kilka dłuższych chwil, kiedy zobaczysz jak Twoje „maleństwo” staje na ślubnym kobiercu, ze łzą w oku pomyślisz „Było warto…”.

Powodzenia. Bądźcie silne!

 

2017-07-13T21:36:07+00:00

Zostaw komentarz