Jaki dźwięk najlepiej uspokaja dzieci?
Jeżeli jesteś rodzicem niespokojnego niemowlaka to istnieje duża szansa, że odwiedziłeś już “wujka Google”, który podpowiada całą gamę produktów dźwiękowych reklamowanych jako najskuteczniejszy sposób na ukojenie Twojego malca. Tylko w jaki sposób rozstrzygnąć, który w nich jest naprawdę najlepszy? Dobra wiadomość jest taka, że, jesteś na dobrej drodze by się tego dowiedzieć…
Szereg badań naukowych dowodzi, iż długotrwały, jednostajny dźwięk naprawdę uspokaja dzieci. Wynika to z faktu, iż wbrew powszechnym skojarzeniom, wnętrze brzuszka mamy w ciąży jest całkiem hałaśliwym miejscem. Dosyć głośno słychać tam np. intensywną pracę systemu trawiennego (bo lubimy dobrze zjeść czyż nie?:), bicie serca, a nawet szum przepływającej w krwiobiegu krwi. Dlatego właśnie nowo narodzone dzieci są naturalnie przyzwyczajone do wielu otaczających odgłosów, a nadmierna cisza jest czymś nietypowym. Wynikiem tego próby odtwarzania dźwięków z maminego brzuszka mogą działać na nie kojąco i uspokajająco.
Wielu ekspertów stanowczo rekomenduje do tego celu “biały szum” – monotonny, intensywny odgłos przypominający… po prostu szumienie (czasami z dodatkiem odgłosu bicia serca). Sugeruje się ponadto, że najlepsze efekty przynosi dźwięk niski i burczący. Uzasadnieniem jest fakt, że przed narodzeniem, uszy dziecka wypełnione są płynem owodniowym, który zniekształca brzmienia do nich docierające. Przedzierające się przez ten płyn tony wydają się być bardziej przytłumione i głębsze. Jest to zgodne w doświadczeniami praktycznymi wielu mam, których dzieci lepiej zasypiają przy dźwięku włączonej suszarki do włosów, pralki czy tez odkurzacza.
Jakkolwiek bardzo interesujący jest wynik badań naukowych który wykazał, że odgłos metronomu, bicia ludzkiego serca oraz kołysanki dały bardzo zbliżone rezultaty.
Wydaje się więc, że rodzaj dźwięku nie jest tu kluczowy, pod warunkiem, że jest w miarę prosty i powtarzalny. Najwyraźniej niemowlaki nie są, aż tak wybredne jak nam się wydaje! Dla wielu mam jest to sensacyjna wiadomość otwierająca furtkę do testowania nowych sposobów uspokajania dziecka. Nie bój się zatem dźwiękowych eksperymentów i samodzielnie opracuj muzyczną receptę, która najlepiej podziała na Twoje dziecko. Obserwuj wnikliwie jego reakcje i to co spisze się najlepiej stosuj w kryzysowych sytuacjach. Bo to co jest w tych badaniach najistotniejsze to fakt, że odpowiednio dobrany dźwięk naprawdę działa przy uspokajaniu niemowlaków!
Z pewnością znasz wiele historii dzieci o dosyć specyficznych upodobaniach muzycznych. Np. takie, które ewidentnie lubiły słuchać ciężkiego rocka. To co łączy większość z tych historii to fakt, iż zazwyczaj brzmienia są wyraziste i powtarzalne. Osobiście znany mi przypadek to piosenka “Don’t Stop Believin” w wykonaniu zespołu Glee, która świetnie uspokajała kilkumiesięcznego Olka. To osobliwe wykonanie działało kiedy wszelkie inne sposoby już zawodziły (co spotykało się najczęściej z uniesionymi brwiami osób w około, łącznie z pielęgniarką domową:) Wiele wskazuje na to, że małemu Olkowi do gustu przypadło rytmiczne “doo, doo” pojawiające się kilkukrotnie w utworze.
Idąc tym tropem możemy przyjrzeć się klasycznym kołysankom i natychmiast dostrzeżemy, że zawsze są proste, rytmiczne i powtarzalne. Dlatego jeśli chcesz uspokoić dziecko to raczej zrezygnuj z nucenia “Etiudy Rewolucyjnej”, a idź bardziej w stronę “Aaaa kotki dwa”. Tak, tak wiem. Kiedy śpiewa się tą samą kołysankę po raz 278 w tygodniu (a mamy dopiero wtorek) to można dostać pomieszania zmysłów i skończyć w psychiatryku:) Ale jeśli działa to nie ma co kombinować. Po prostu ciesz się, że masz tak oddanego fana uwielbiającego Twój śpiew:)
A na koniec lista kilku ładnych kołysanek wraz z linkiem do ich tekstów:
“Siwa chmurka”
„Złotowłosa królewna”
„Idzie niebo ciemną nocą”
„Dorotka”
„Kołysanka dla okruszka”
„Dobrej nocy i sza”
Nie znasz słów tych piosenek? Kliknij tu: Teksty polskich kołysanek
Leave A Comment